❗️Koteczka z brzuszkiem pełnym fekaliów. Musi przejść trzy operacje, bez Was nie damy rady...

Closed
Supported by 106 people
3 005 zł (60,1%)

Started: 03 August 2019

Ends: 03 November 2019

Hour: 23:59

Thank you for your support - every penny counts.
Together we have great power!
As soon as we receive the result of the action, we will post it on the site.

Kotka czołgała się wzdłuż trasy szybkiego ruchu na Lublin. Zobaczyła ją kobieta jadąca do pracy. Zatrzymała się i zadzwoniła na nasz numer interwencyjny. Pojechaliśmy, bo nikt inny nie chciał ratować kotki - ani gmina, ani policja.

Koteczka nie potrafiła utrzymać się na łapkach. Była wycieńczona i wydawało się, że jest po wypadku, może nawet ma złamany kręgosłup. Pojechaliśmy z kotunią do weterynarza. Po pełnej diagnostyce usłyszeliśmy, że kotka bardzo cierpi, bo ma pełne jelita kału, a miednica jest genetycznie źle uformowana i nie przepuszcza treści jelitowych.

Operacja jest niemożliwa, bo to bardzo trudny i kosztowny zabieg. Te operacje trzeba podzielić na trzy etapy. Pierwszy to jedna strona łamania i szpilkowania miednicy, potem druga strona też łamania i szpilkowania miednicy i potem trzeci etap, po zrośnięciu na nowo miednicy wyjęcie szpilek. Albo eutanazja...

Eutanazja?! Nie! Nie potrafiliśmy podjąć decyzji o eutanazji. Nie! Nie! Nie!

Krzywusia tuli się do rąk. Krzywusia to najmilszy kot na świecie. Jest taka malutka, nie ma jeszcze pół roku. Jej odbyt to zakrwawiona wielka rana, jej jelita to bomba ze zgniłym kałem. Przy dotyku płacze, a jej płacz przeszywa nasze serca. Potrzebne pieniądze, tylko pieniądze. Pierwsza operacja to 1500 zł, druga też 1500 zł, potem trzeci zabieg i ryzyko, czy wytrzymają jelita.  Jesteśmy desperatami, jedna z naszych inspektorek decyduje się sprzedać swój samochód, druga inspektorka chce wziąć pożyczkę. Takie jesteśmy. Ratujemy, bez względu na koszty. Takie małe życie kotki jest dla nas ważniejsze niż wszystkie doczesne dobra. Zobaczymy, może każdy z Was pomoże, choć troszkę. To maleńkie życie jest warte więcej. Ta kotunia ma je jedno, a to życie zależy od nas. My go nie odbierzemy, jeżeli jest cień nadziei.

Pomóżcie nam, podejmować decyzje o życiu, nie o śmierci. Kotka jest już po pierwszej operacji i ma się dobrze. Pomóżcie.

Supporters

Loading...

Supported by 106 people
3 005 zł (60,1%)