Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Not got a RatujemyZwierzaki account?
Leon i Gucio to dwa kocury z działek. Leonowi już kiedyś pomagaliśmy. Jego Karmicielka zgłosiła się do nas z prośbą o pomoc ze sfinansowaniem leczenia ze względu na niegojącą się ranę na nosie oraz istne gruzowisko w paszczy.
Niestety, mimo bardzo dobrej opieki, rana na nosie Leona znów się odnowiła. A dodatkowo kocur dorobił się dorodnego guza na klatce piersiowej.
Obawialiśmy się konieczności wykonania biopsji w celach diagnostyki nowotworu. Całe szczęście - guz zareagował na leczenie antybiotykiem i znacząco zmniejszył już swój rozmiar. Początkowo był wielkości połówki brzoskwini. Spokoju jednak nie daje kwestia rany na Leonowym nosie. Pobrane zatem zostały próbki do badania.
Przy okazji wizyt Leona Karmicielka poprosiła nas o pomoc z innym kocurem z działkowego stada, Guciem. Guciowe kły bowiem nie siedzą stabilnie w dziąsłach - bedą wymagały usunięcia. Wcześniej jednak konieczne jest wykonanie badań krwi. W pewnym wieku stają się one nieodzowne. Narkoza przy kiepskich wynikach może bowiem przynieść więcej szkody niż zabieg pożytku.
Wiemy, że zdjęcia tych dwóch kocurów nie są dramatyczne. Wiemy, że oba koty wyglądają bardzo dobrze. I zastanawiamy się czy złapią za serca na tyle, by ktoś dorzucił cegiełkę na ich leczenie.
Wielokrotnie mogliśmy liczyć na Waszą pomoc. Jest marzec, czyli czas, kiedy znów środków na fundacyjnym koncie bardziej nie ma niż są. Przed nami jeszcze sporo czasu zanim zacznie spływać 1%. Nie mamy jednak serca powiedzieć Karmicielce „nie”. Osobom tak dbającym o dokarmiane koty jak ona pomóc po prostu trzeba. Jesteśmy jednak znów w punkcie, w którym bez Was nie damy rady.