Kochani, w naszym szpitaliku pojawił się zjadliwy wirus. W efekcie, jak wiecie, Fernando leży pod kroplówkami w klinice wet. Dramat dwa razy dziennie ma inhalacje. Pozostałe koty też na lekach. Psikają, smarkają, mają problemy z oddychaniem. Pierzemy i sprzątamy na potęgę. Środki czystości i dezynfekcji schodzą w tempie błyskawicznym. Wszystko nam się kończy :( A na tym nie można oszczędzać :( Koty muszą być przede wszystkim bezpieczne :(
Potrzebujemy:
środków do prania, preparatów z chlorem - typu domestos, wybielacz, potrzebujemy też Virkonu - to weterynaryjny środek dezynfekcyjny, który teraz zużywamy hektolitrami - http://www.hodowlany.pl/i130_VIRKON_S_uniwersalny_ preparat_do_dezynfekcji_5kg.html. Potrzebne są ręczniki papierowe i czyściwa, a także rękawiczki jednorazowe.
Dla kotów zaś w każdej ilości - środki stymulujące odporność - np Immunodol: http://www.abckarma.pl/o/5069/dolfos-immunodol-1,3 -1,6-beta-glukan-90tab..html
Zakładamy zbiórkę... Ale jeśli ktoś zechce wspomóc nas rzeczowo, każda forma pomocy będzie cenna!